Piotr T. Waszkiewicz - Aborcja a Holocaust
W najnowszej książce Ojca Świętego, „Pamięci i tożsamości”, znalazło się przyrównanie aborcji do holocaustu. Przeciwko takiemu porównaniu zaprotestowała, niemiecka gmina żydowska ustami Przewodniczącego Centralnej Rady Żydów w Niemczech, Pawła Spiegela. Właściwie i ja mógłbym zaprotestować.Aborcja jest przecież stokroć od holocaustu gorsza.
Po pierwsze, jestem przekonany, że pochłonęła on wielokroć więcej ofiar niż holocaust (jeśli bowiem jest prawdą, że w samej tylko byłej Jugosławii dokonywano dekadę temu przeszło 100’000 aborcyj rocznie (por. „Fronda”, nr 31, str. 8–21), to ileż dokonuje się ich na całym świecie?
Po wtóre – o ileż gorsza jest aborcja w wymiarze społecznym! Hitler mordował wprowadziwszy wprzódy prawo, które mu na to pozwalało, a i tak był (i jest!) postrzegany jako morderca (i słusznie). Tymczasem aborterzy, także działając zgodnie z prawem (albo i nie), chodzą w glorii tych, którzy pomagają biednym kobietom (właśnie ma wejść, albo i już wszedł, na ekrany polskich kin film o tej tematyce – miłosierna i dobra pani X dokonuje w garażu aborcji, żeby „pomóc” biednym kobietom…).
Oto robota godna Józefa Goebbelsa! Oto największe zło płynące z aborcji: cały nieomal świat przyklaskuje morderstwom najbardziej niewinnych istot. Istot ludzkich.
Otóż to. Ludzkich? Wielokrotnie rozmawiając na temat aborcji ze znajomymi, i broniąc niezbyt powszechnej opinii, że aborcja winna być karana tak jak każde inne morderstwo, natykałem się u adwersarzy na opinię, że przecież dziecko nienarodzone to nie człowiek. Mało, że się natykałem! ZAWSZE do tej kontrowersji sprowadzały się dyskusje na aborcyjny temat.
Ja przyznawałem, że gdyby nie uznawać dzieci nienarodzonych za ludzi, aborcja byłaby (choć i tak nie zawsze) dopuszczalna. Moi adwersarze zgadzali się z tezą, że jeśliby uznać je za ludzi, aborcja nie byłaby dopuszczalna. Spór zaś o definicję człowieka jest zaś na tyle jałowy, że dyskusje rychło traciły sens.
Dziś tak właśnie argumentuje niemiecka gmina żydowska. Ja zaś – by zdyskredytować ten tok myślenia – pragnę przypomnieć, że podobnego argumentu używał także pan Hitler, gdy mordował Żydów; „nie neguję, że Żydzi są rasą. Nie są jednak rasą ludzką”…
Piotr T. Waszkiewicz
PS Jak sądzę, tym tekstem narażam się na zyskanie mało chwalebnego, acz dość modnego miana antysemity. Obawiam się, że mi to nie pomoże, pragnę jednak zaznaczyć, że przytoczone na końcu powyższego tekstu zdanie nie stanowi mojej opinii.
Piotr T. Waszkiewicz
Data dodania: 2010-06-21 19:55:23
Artykul przeczytano 400 razy
logowanie
Statystyki
| Wizyt ogółem | 224356 |
| Wizyt dzisiaj | 39 |
| Wizyt unikalnych dzisiaj | 13 |









